Rak, herbata i życie

By Aleksandra Sajecka - stycznia 13, 2017

David Preston / unsplash.com
Historia to dopiero lubi się powtarzać! Już czwarty raz w tym miesiącu spóźniłam się na autobus, a kolejny mam dopiero za czterdzieści pięć minut, do tego zapomniałam z domu telefonu i przewróciłam się na chodniku. Mogłabym po niego wrócić, ale za daleko, za zimno i lepiej, żeby mama nie wiedziała, że znowu nie poszłam na pierwszą lekcję. Stawię temu czoła po powrocie do domu. Przeklęta cywilizacja, przeklęty dziennik elektroniczny. 'Ja to mam życiowego pecha'- burczę pod nosem. Nagle słyszę dźwięk telefonu (ach, czyli jednak się znalazł). 
- Halo! - rzucam grubiańsko
- Mam białaczkę, nie wiem co dalej będzie.
 O czym to ja mówiłam? 

Monika od dłuższego czasu narzekała na swoje zdrowie, ale zawsze tłumaczyła to sobie natłokiem obowiązków, stresem i problemami dnia codziennego. Obiecała, że odpocznie, weekendy poświęci na sen, a wszystko wróci do normy, bo nie mogła teraz odpuścić. Przecież za niecałe dwa tygodnie miała studniówkę, na którą kupiła sukienkę, a za pięć miesięcy pisała maturę, żeby dostać się na wymarzoną medycynę. 

Nie było lepiej, doszły kolejne objawy, badania, wzloty i upadki. 

Nie wiem jak czuje się człowiek, który dowiaduje się, że ma nowotwór. Może jego życie zostaje wywrócone do góry nogami. Może wszystko co budował przez całe swoje życie rozpada się na milion kawałków. Może nie chce mu się chcieć. Ale wiem jak czuje się człowiek, który dowiaduje się, że bliski choruje.

Trzeba być twardym.

Białaczka to nie wyrok mimo że nikt z nas nie ma pewności, że to akurat on nigdy nie znajdzie się na na miejscu Moniki i innych chorych osób bez względu na to kim jest, dlatego ZOSTAŁAM DAWCĄ, bo chcę pomóc.

  • Udostępnij:

Przeczytaj także:

65 komentarze

  1. Super, że zostałaś dawcą. Nigdy nie wiadomo czy to Ty sam nie będziesz nigdy potrzebował pomocy. I bardzo dobrze, że o tym napisałaś, bo warto.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję decyzji! :) Oby było więcej takich osób.
    mój blog, hooneyyy

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie wiadomo z czym w życiu przyjdzie nam się zmierzyć. Dlatego jak najbardziej wspieram bycie dawcą. Wspieram DKMS całym serduchem.

    OdpowiedzUsuń
  4. To piękny gest z twojej strony, uważam, że warto pomagać ludziom, zwłaszcza w takich sytuacjach!:]
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja na razie tylko oddaję krew. :) Myślę, że taki drobny gest również jest ważny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem zarejestrowana w bazie dawców i jeśli tylko będę mogła komuś uratować życie, to zrobię to

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomaganie jest ważne, fajnie że też się na to zdecydowałaś :)

    >> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<

    OdpowiedzUsuń
  8. To musi być okropne.. dowiedzieć się o tak ciężkiej chorobie.

    Zapraszam na nowy wpis! Koniecznie sprawdź, bo przygotowałam coś fajnego! :)
    ALEXANDRAK-BLOG.BLOGSPOT.COM



    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje tak dojrzałej decyzji jaką jest zostanie dawcą. Dajesz dużo do myślenia i pozostaje tylko podążyć za Twoją drogą i ofiarować komuś swoją pomoc.
    Pozdrawiam ;)

    www.moda-eny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymaj sie dziewczyno, bo jestes bardzo dzielna osobą.
    Jak najwiecej ludzi na tym świecie takich jak ty!
    https://www.facebook.com/FLARRI/

    OdpowiedzUsuń
  11. cudowny post, dał mi wiele do myślenia..
    szczerze zdecydowanie wolałabym żebym to ja miała białaczkę niż bliska mi osoba..
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny gest, post daje do myślenia. Kiedy już będę miała 18lat sama chciałabym zostać dawcą ;)
    ------
    nowy blog- http://something-4-every1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedy skończę 18 lat chcę oddawać krew lub pomagać innymi sposobami. Nie można być obojętnym na cierpienie!
    https://lone-gunmens.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetna decyzja - nie ma nic bardziej szlachetnego niż bezinteresowna pomoc drugiej osobie

    OdpowiedzUsuń
  15. To bardzo szlachetne, ze zostałaś dawcą. też zawsze chciałam, ale nie mogę ze względów zdrowotnych. Oby ten post zachęcił ludzi do zostania nim tak jak ty.

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeju, bardzo fajnie czyta mi się Twojego bloga. Nie wiem co masz w sobie, ale bardzo przyciągasz! Pozdrawiam cieplutko♥
    Mój blog *klik*

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję decyzji, oby wszystko ułożyło się dobrze!

    Pozdrawiam - http://izabiela.pl/

    OdpowiedzUsuń
  18. cieszę się, że są tacy ludzie jak Ty, gratuluję Ci bardzo :)

    Kisses, Patt
    http://dressupwithpatt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna sprawa ! :) obyś miała kiedyś takie szczęście komuś pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo gratuluję zostania dawcą.
    Świetny post, krótki, treściwy, przemawia.
    Pozdrawiam,
    K.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym zostać dawcą lecz z drugiej strony strach mi na to nie pozwala ;)


    Kinga Dobrowolska – blog
    Zapraszam serdecznie ♥

    OdpowiedzUsuń
  22. Podziwiam Cię kochana za to że zostałaś dawcą. Buziaki
    http://weronikastaron.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Podziwiam bardzo, zostanie dawcą to nie mały wyczyn!

    /MAGSAILE/

    OdpowiedzUsuń
  24. Super ! ;) Oby na tym świecie było więcej takich osób jak Ty ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wielkie gratulacje! Sama oddam swój szpik ale po 18 roku życia :)
    Powodzenia w blogowaniu! ♥
    wiktoria-adas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Jesteś cudowna że zostałaś dawcą:*
    Ja niestety nie mogę być ponieważ kiedyś sama potrzebowałam szpiku i miałam o tyle szczęście że mój brat był zgodny i mi oddał :)
    Teraz dla Twojej koleżanki ważne jest aby się nie poddawała i aby ktoś był przy niej. Ważne żebyś ją wspierała i pocieszała. Jak chce się wypłakać to niech się wypłacze to jej pomoże ale potem pocieszaj ją z całych sił i mów jej że to nie wyrok. Ja chorowałam na inną chorobę ale pomimo to musiałam mieć przeszczep szpiku ale poznałam osoby które chorowały na białaczkę i wszystko z nim już dobrze. Już się wyleczyli i się realizują i są szczęśliwi :)
    Super że ma taką przyjaciółkę jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Cudowny post ! Po 18-tce również planuję zostać dawcą ! Sama nie wiem jakbym się czuła, gdybym dowiedziała się o tak ciężkiej chorobie. Takie coś potrafi przewrócić życie do góry nogami...

    ns-w-zwierciadle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie wiem co bym zrobiła gdybym dowiedziała się o takiej chorobie... sama nie należę do zdrowych osób, przez co nie mogę oddawać krwi, choć bardzo chciałabym jakoś pomóc innym ludziom, to niestety muszę się wstrzymać :) Super, że zostałaś dawcą, to naprawdę godne podziwu!

    OdpowiedzUsuń
  29. Wielki szacunek dla osób, które chcą pomagać! :)
    Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Piekny gest z twojej strony :)
    https://zwyczajnaminika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. świetnie postąpiłaś :*

    http://wooho11.blogspot.com/ - Zapraszam <3 Jeśli Ci się spodoba - zaobserwuj :* Na pewno się odwdzięczę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Gratuluję odwagi! Piękny czyn :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jeju cudowna z Ciebie osoba. Ja też chciałabym być dawcą ;)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja również jestem zarejestrowana jako dawca :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Cudowny wpis! Cieszy mnie fakt, że uratowałaś komuś życie! :)
    Sama kiedyś chciałabym zostać dawcą, a po śmierci oddać narządy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie w rodzinie też mam krewnego, który ma białaczkę. Nigdy nie wiadomo, kogo spotka to co właśnie chorych... :/

    OdpowiedzUsuń
  37. Super, że chcesz pomagać. Ja niestety odkąd mieszkam w Austrii nie mogę być dawcą szpiku, bo moja waga jest poniżej minimalnej. Dzisiaj na moim uniwersytecie odbyłam zajęcia z onkologii hematologicznej dziecięcej. To niewyobrażalne, że co 3 osobą na 30.000 zgłaszających się na szpitalny oddział rautnkowy dowiaduje się, że ma białaczkę. Jednak przeżywalność w Polsce wcale stoi naprawdę na wysokim poziomie. Jestem dumna z naszego kraju. Pozdrawiam i zapraszam na mój świeżo otwarty blog: www.zostajetu.blog.pl. O studiach medycznych i o tym jak do tego doszłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Też jestem zarejestrowanym dawcą od kilku lat. Bardzo chciałabym aby kiedyś zadzwonił telefon. Fajnie będzie wiedzieć że mogłam pomóc, ze moje życie zyskało dodatkową wartość. Moj dobry znajomy miał białaczkę - teraz jest zdrowy i realizuje swoje pasje. Nigdy nie wiadomo co komu pisane.


    Zapraszam do siebie na nowy post: http://cosmetickick.blogspot.com/2017/01/zmasowany-atak-witamina-c-druga-czesc.html

    OdpowiedzUsuń
  39. To bardzo piękny gest :) Nie ma lepszego prezentu niż ratowanie czyjegoś życia :)

    OdpowiedzUsuń
  40. To cudowne, że w taki sposób można uratować czyjeś życie.
    http://joanna-szwed.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  41. Brawo.. :) To naprawdę cudowny gest :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękny gest z twojej strony :) pomaganie w taki sposób zawsze wraca do nas jeżeli bedziemy tego potrzebować :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Smutne, ale za razem piękne ... także chce być dawca .. zaczynając od krwi kończąc na narządach m bo jednak nie tylko nam może się to przydać.

    OdpowiedzUsuń
  44. Gratuluję! Ja również w przyszłości chciałabym móc nim zostać :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Trzymam kciuki. Grunt, to wierzyć, że wszystko się ułoży :)

    Mój blog-KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Podziwiam nie każdy by był tak odważy zostać dawca ;* ja w przyszłości również chciałabym nim zostać;) cieszę się że trafiłam na twój blog będę tu zaglądać częściej;*

    OdpowiedzUsuń
  47. Dobrze, że istnieją tacy ludzie na tym świecie. Dla chorego człowieka rak to wyrok. Ludzie tracą wtedy chęć do życia i często się poddają. Nie możemy by obojętni na takie osoby. Jesteś naprawdę wspaniałą kobietą, bo dając komuś szansę dajesz też drugie życie. Piękny i odważny gest!

    OdpowiedzUsuń
  48. Gratuluję odwagi. Oddanie części siebie, żeby ratować drugiego człowieka to musi być coś pięknego ;) Kiedyś chciałam zostać dawcą krwi, ale niestety zderzyłam się z rzeczywistością i z moją niską wagą krwi oddać nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
  49. Ja również gratuluję ci odwagi! Sama w przyszłości będe chciała to zrobić, ale zobaczę jeszcze jak to będzie :)
    all-of-madi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  50. Super, że są jeszcze ludzie, którzy wręcz pragną pomagać. Im więcej takich osób tym lepiej. Mój chłopak wspiera DKMS, na różnych imprezach sam pobiera wymazy i dane od innych. Uczestniczę przy tym i wiem, że to nic wielkiego. Słyszałam również, że pobieranie szpiku nie wygląda tak jak dużo osób myśli, że pobiera się go z kości biodrowej o ile się nie mylę. Sama chcę kiedyś wspierać tą akcję :)

    Obserwuję i pozdrawiam :)
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  51. Potrzeba dużej odwagi, aby zdecydować się na tak wielki ruch :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja mam kartę potencjalnwgo dawcy może komuś pomogę.
    Obserwuję i pozdrawiam
    kosmetyczny-kuferek-marty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Gratuluję odwagi kochana ♥ Warto pomagać!

    Zapraszam na ROZDANIE

    OdpowiedzUsuń
  54. Gratuluje takiej pięknej decyzji o zostaniu dawcą, sama się nad tym poważnie zastanawiam. Jest to odpowiedzialna decyzja bo gdy ktoś będzie potrzebował naszej "pomocy" będzie trzeba mu ją ofiarować. Moim zdaniem jest to piękne, że możemy komuś uratować życie. ➥ przewrotowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  55. Wobec takich rzeczy wszystkie problemy bledną...

    OdpowiedzUsuń
  56. Gratuluje decyzji, można zrobić coś na prawdę dobrego. Sama jestem dawcą :)

    OdpowiedzUsuń
  57. bardzo dobry ruch! mnie niestety nie przyjęli na dawcę szpiku
    dużo zdrowia Monice

    OdpowiedzUsuń
  58. Dobre posunięcie.!;) ja też jestem dawca i nie żałuję swojej decyzji bo to była najlepsza decyzja jaka podjęłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Jestem krwiodawca oraz dawcą szpiku :) to ważne by pomagać jak się tylko da

    OdpowiedzUsuń
  60. Karol Filipiak7 maja 2017 15:29

    Sam znalazłem się w podobnej sytuacji. Lekarze mówili o najgorszym z góry - białaczka. Po prawie miesiącu w szpitalu i masie badań okazało się, że jednak się mylili. Całe szczęście. Może to dzięki wierze? W każdym bądź razie nie chcę tego powtarzać. Trzymam kciuki za Monikę i niech walczy!

    OdpowiedzUsuń
  61. Ze względu na zdrowie, nie mogę zostać dawcą, ale darze wielkim szacunkiem osoby, które potrafią dać tyle, i aż tyle od siebie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. Just Me Blog29 maja 2017 20:47

    Kapitalny tekst, bardzo szczery. Z przyjemnością dodaję Cię do listy - obserwuję, bo warto!

    OdpowiedzUsuń